Beskid Wyspowy

Na tegoroczne wakacje miałam mnóstwo planów. Jednym z nich był wyjazd w góry z Platem. Rozmawiałam z rodzicami, jednakże oni nie dawali konkretnej odpowiedzi. Powoli zaczęłam powątpiewać w to czy udamy się na południe Polski. Na moje szczęście okazało się, że rodzice nie zignorowali mojej prośby i trzy dni później byliśmy już w drodze.


O wyjeździe z psem w góry marzyłam od dawna. Jestem ich miłośniczką, zdobywanie nowych szczytów to naprawdę coś niesamowitego. A z najlepszym przyjacielem, psem u boku to już w ogóle kosmos! Wyjechaliśmy w godzinach porannych, nasza podróż trwała dobre 8 godzin. Plato grzecznie siedział, potem pospał, natomiast ja zadowoliłam się książką i filmem. Nim skończyłam czytać jeden z ostatnich rozdziałów Opowieści z Narnii, byliśmy na miejscu.

Celem naszej podróży była przepiękna wieś Dobra, położona w centralnej części Beskidu Wyspowego. Charakterystyczną cechą tego regionu jest występowanie samotnych, pojedynczych szczytów, skąd pochodzi nazwa [Beskid Wyspowy]. To wcale nie jest informacja wzięta z wikipedii. ;) Nie mniej jednak ten obszar południowej Polski nie jest mi obcy. Byłam tam kilkakrotnie, ostatnio 2 lata temu i udało mi się zdobyć szczyt góry Łopień (951 m n.p.m).


Pierwsze dni pobytu w górach minęły nam aktywnie, większość czasu spędziliśmy nad rzeką. Plato się nieźle wybiegał, ale jeszcze bardziej się napływał. By wejść do wody nie potrzebował dodatkowej zachęty w postaci rzuconej zabawki, czy patyka. Sam bardzo chętnie do niej wskakiwał. Jedynie szerokim łukiem omijał małe, sztuczne wodospady. Szliśmy w górę rzeki, która była podzielona na "stopnie", każdy stopień zakończony był wodospadzikiem, aby woda mogła swobodnie przepływać.

Część dni spędziliśmy relaksując się na dworze. Ja się opalałam, a Plato wypoczywał w cieniu. Pogoda nam dopisywała. Zrobiliśmy również kilka sesji treningowych z frisbee. Wzmacnialiśmy aport i szlifowaliśmy flipy. Prócz tego pracowaliśmy nad techniką skoku. Nie mogło również zabraknąć kilku sesyjek na sztuczki! Łotr bardzo się starał, przy flipach pięknie się skręcał/obracał. Mam wrażenie, że z treningu na trening wybija się coraz wyżej by chwycić dysk. Jestem bardzo zadowolona.


Nie myślcie jednak, że cały pobyt w górach minął nam na wypoczynku. Udaliśmy się również na wyczerpującą wędrówkę w celu zdobycia najwyższego szczytu Beskidu Wyspowego. Mogielica to góra, który liczy sobie aż 1171 m n.p.m. Oczywiście nam się to udało i to w godzinę. Jest kondycja! Na resztę naszej gromadki czekaliśmy na szczycie ponad 30 minut. Plato z początku szedł na smyczy dogtrekking'owej, ale później latał już luzem. Tak było wygodniej i psu i mi. Fajnie się odwoływał, nie odbiegał za daleko, a jak już go poniosło, to grzecznie na mnie czekał. Obcych ludzi na szlaku totalnie ignorował, z pewnością dlatego, że cały czas był skupiony na tym gdzie jestem ja i że troszkę już był zmęczony ciągłym marszem pod górę.


Na samym szczycie siedzieliśmy z dobrą godzinkę. Znajduje się tam ogromna wieża widokowa, na którą każdy oczywiście musiał wejść. Uwierzcie, widok z niej jest niesamowity! Plato zdążył odpocząć, a ja zrobiłam jeszcze kilka pamiątkowych zdjęć. Nie obeszło się bez komentarzy ludzi na temat tego jaki piękny piesek, a jaki duży, o jacie, robi sztuczki, ale mądry itd. ;) Gdy nabraliśmy już sił, spokojnie mogliśmy zejść ze szczytu. Szczerze powiem, że bardziej męczące było dla mnie schodzenie niż wchodzenie.

Tegoroczna przerwa od szkoły była dla mnie wyjątkowa i niesamowita. Tygodniowy wyjazd w góry był świetny i z wielką chęcią bym go powtórzyła.


Powiązane posty:

23 komentarze

  1. Jak znowu okazuje pies podczas wakacji nie jest problemem, a wiernym towarzyszem wycieczek. Piękne widoki! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę wam,naprawdę piękne widoki a i pies wygląda na szczęśliwego,ale nic dziwnego gdy ma taką kochającą panią. Sam też mam psią pociechę,tylko mniejszą,niskopodłogową,znaczy jamniczkę :-) Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie stasiekgorny.blogspot.com Będzie mi bardzo miło jak zaobserwujesz i skomentujesz :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki cudowny pies! W najbliższym czasie będę miała psa i zastanawiam się na jaką rasę zwrócić uwagę. Mogę wiedzieć jakiej rasy jest Plato?
    Obserwuję i pozdrawiam!
    MOJ KANAŁ NA YT
    NOWY POST-KLIK

    OdpowiedzUsuń
  4. To musiał być fajny wyjazd z takim towarzyszem u boku. Zdjęcia są rewelacyjne♡

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny post i śliczny piesek <3 http://mysterious-natalia.blogspot.com/2017/09/bonprix-czern-lity.html#more

    OdpowiedzUsuń
  6. Beskid wyspowy to moje okolice :) świetne zdjęcia i super wycieczka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chętnie też bym zdobyła szczyt mogielnicy :) Ale piękny piesio <3 Będę wpadać częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ale piękna psinka! Super zdjęcia, zazdroszczę widoku na te krajobrazy ♥

    Hejka! Będzie mi bardzo miło, jeżeli wpadniesz na mojego bloga i zostawisz po sobie ślad w postaci obserwacji oraz komentarza. ☺ normalbutdidnot.blogspot.com (click)

    OdpowiedzUsuń
  9. Widoki wprost przepiękne a Plato jeszcze piękniejszy. :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Zdjęcia cudowne! Piesek śliczny :* super że wyjazd się udał i zazdroszczę pięknych widoków. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. genialne zdjęcia, super że wycieczka się udała:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jaki cudowny pies! Nie dość że piękny, to jeszcze jaki mądry! I fotogeniczny! Normalnie chyba zakochałam się w psie hahahha ;D <3

    OdpowiedzUsuń
  13. Kocham pieski! niestety na siersc kotów mam alergie :-) ale i tak uwazam,ze pies najlepszym przyjacielem :-) Buziaki!

    https://nataliazarzycka.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale piękny piesek <3 Ja mam małego labradorka

    OdpowiedzUsuń
  15. zazdroszczę takiej wycieczki, pozdrawiam was!:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nigdy tam nie byłam ale z psem taka wędrówka musi być naprawdę przyjemna ! Chociaż pies się wybiega 😊 mój jest malutki więc niestety brać go na takie wyprawy nie mogę :(

    OdpowiedzUsuń
  17. Jakie piękne zdjęcia! <3
    Fajnie, że wybrałaś się w góry wraz z czworonożnym przyjacielem!
    Pozdrawiam!

    Zapraszam do wspólnej obserwacji.

    lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Ale świetna sprawa, zawsze marzyłam o takim przyjacielu piesku *.*
    Widać jak bardzo się kochacie! Cudowne zdjęcia!
    To musiała być niesamowita podróż
    Pozdrawiam cieplutko Was obojga!

    OdpowiedzUsuń
  19. Prześliczny ten piesek! Od zawsze chciałam mieć tą rasę, ale moi rodzice zdecydowali się na spaniela, więc jeszcze długo poczekam haha

    OdpowiedzUsuń
  20. Coś wspaniałego :*** Zakochałam się po prostu ;** A ja serdecznie zapraszam do mnie i do obserwacji mojego bloga https://justaahe.blogspot.com/ a także mojego profilu na instagramie https://www.instagram.com/justaahe/?hl=pl a z pewnością zrewanżuję się obserwacją ;** :) Pozdrawiam cieplutko ;) :*

    OdpowiedzUsuń
  21. Przepiękne zdjęcia, piesek przesłodki
    obserwujemy?
    https://paolciapolcia16.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń