września 12, 2017

Beskid Wyspowy

Na tegoroczne wakacje miałam mnóstwo planów. Jednym z nich był wyjazd w góry z Platem. Rozmawiałam z rodzicami, jednakże oni nie dawali konkretnej odpowiedzi. Powoli zaczęłam powątpiewać w to czy udamy się na południe Polski. Na moje szczęście okazało się, że rodzice nie zignorowali mojej prośby i trzy dni później byliśmy już w drodze.


O wyjeździe z psem w góry marzyłam od dawna. Jestem ich miłośniczką, zdobywanie nowych szczytów to naprawdę coś niesamowitego. A z najlepszym przyjacielem, psem u boku to już w ogóle kosmos! Wyjechaliśmy w godzinach porannych, nasza podróż trwała dobre 8 godzin. Plato grzecznie siedział, potem pospał, natomiast ja zadowoliłam się książką i filmem. Nim skończyłam czytać jeden z ostatnich rozdziałów Opowieści z Narnii, byliśmy na miejscu.

Celem naszej podróży była przepiękna wieś Dobra, położona w centralnej części Beskidu Wyspowego. Charakterystyczną cechą tego regionu jest występowanie samotnych, pojedynczych szczytów, skąd pochodzi nazwa [Beskid Wyspowy]. To wcale nie jest informacja wzięta z wikipedii. ;) Nie mniej jednak ten obszar południowej Polski nie jest mi obcy. Byłam tam kilkakrotnie, ostatnio 2 lata temu i udało mi się zdobyć szczyt góry Łopień (951 m n.p.m).


Pierwsze dni pobytu w górach minęły nam aktywnie, większość czasu spędziliśmy nad rzeką. Plato się nieźle wybiegał, ale jeszcze bardziej się napływał. By wejść do wody nie potrzebował dodatkowej zachęty w postaci rzuconej zabawki, czy patyka. Sam bardzo chętnie do niej wskakiwał. Jedynie szerokim łukiem omijał małe, sztuczne wodospady. Szliśmy w górę rzeki, która była podzielona na "stopnie", każdy stopień zakończony był wodospadzikiem, aby woda mogła swobodnie przepływać.

Część dni spędziliśmy relaksując się na dworze. Ja się opalałam, a Plato wypoczywał w cieniu. Pogoda nam dopisywała. Zrobiliśmy również kilka sesji treningowych z frisbee. Wzmacnialiśmy aport i szlifowaliśmy flipy. Prócz tego pracowaliśmy nad techniką skoku. Nie mogło również zabraknąć kilku sesyjek na sztuczki! Łotr bardzo się starał, przy flipach pięknie się skręcał/obracał. Mam wrażenie, że z treningu na trening wybija się coraz wyżej by chwycić dysk. Jestem bardzo zadowolona.


Nie myślcie jednak, że cały pobyt w górach minął nam na wypoczynku. Udaliśmy się również na wyczerpującą wędrówkę w celu zdobycia najwyższego szczytu Beskidu Wyspowego. Mogielica to góra, który liczy sobie aż 1171 m n.p.m. Oczywiście nam się to udało i to w godzinę. Jest kondycja! Na resztę naszej gromadki czekaliśmy na szczycie ponad 30 minut. Plato z początku szedł na smyczy dogtrekking'owej, ale później latał już luzem. Tak było wygodniej i psu i mi. Fajnie się odwoływał, nie odbiegał za daleko, a jak już go poniosło, to grzecznie na mnie czekał. Obcych ludzi na szlaku totalnie ignorował, z pewnością dlatego, że cały czas był skupiony na tym gdzie jestem ja i że troszkę już był zmęczony ciągłym marszem pod górę.


Na samym szczycie siedzieliśmy z dobrą godzinkę. Znajduje się tam ogromna wieża widokowa, na którą każdy oczywiście musiał wejść. Uwierzcie, widok z niej jest niesamowity! Plato zdążył odpocząć, a ja zrobiłam jeszcze kilka pamiątkowych zdjęć. Nie obeszło się bez komentarzy ludzi na temat tego jaki piękny piesek, a jaki duży, o jacie, robi sztuczki, ale mądry itd. ;) Gdy nabraliśmy już sił, spokojnie mogliśmy zejść ze szczytu. Szczerze powiem, że bardziej męczące było dla mnie schodzenie niż wchodzenie.

Tegoroczna przerwa od szkoły była dla mnie wyjątkowa i niesamowita. Tygodniowy wyjazd w góry był świetny i z wielką chęcią bym go powtórzyła.


12 komentarzy:

  1. Jak znowu okazuje pies podczas wakacji nie jest problemem, a wiernym towarzyszem wycieczek. Piękne widoki! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę wam,naprawdę piękne widoki a i pies wygląda na szczęśliwego,ale nic dziwnego gdy ma taką kochającą panią. Sam też mam psią pociechę,tylko mniejszą,niskopodłogową,znaczy jamniczkę :-) Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do siebie stasiekgorny.blogspot.com Będzie mi bardzo miło jak zaobserwujesz i skomentujesz :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jaki cudowny pies! W najbliższym czasie będę miała psa i zastanawiam się na jaką rasę zwrócić uwagę. Mogę wiedzieć jakiej rasy jest Plato?
    Obserwuję i pozdrawiam!
    MOJ KANAŁ NA YT
    NOWY POST-KLIK

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Plato jest pieskiem rasy border collie. ;)

      Usuń
  4. świetna wyprawa:) jest tam przepięknie;)

    OdpowiedzUsuń
  5. To musiał być fajny wyjazd z takim towarzyszem u boku. Zdjęcia są rewelacyjne♡

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetny post i śliczny piesek <3 http://mysterious-natalia.blogspot.com/2017/09/bonprix-czern-lity.html#more

    OdpowiedzUsuń
  7. Beskid wyspowy to moje okolice :) świetne zdjęcia i super wycieczka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Chętnie też bym zdobyła szczyt mogielnicy :) Ale piękny piesio <3 Będę wpadać częściej :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale piękna psinka! Super zdjęcia, zazdroszczę widoku na te krajobrazy ♥

    Hejka! Będzie mi bardzo miło, jeżeli wpadniesz na mojego bloga i zostawisz po sobie ślad w postaci obserwacji oraz komentarza. ☺ normalbutdidnot.blogspot.com (click)

    OdpowiedzUsuń
  10. Widoki wprost przepiękne a Plato jeszcze piękniejszy. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zdjęcia cudowne! Piesek śliczny :* super że wyjazd się udał i zazdroszczę pięknych widoków. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń